Zła wiadomość jest taka, że produkuję tego posta siedząc w biurza o godzinie 22... a dobra wiadomość to wiosna w Japonii, która w końcu nadeszła i przyniosła ze sobą pierwsze kwitnące wiśnie! Mimo zimna i wiatru byliśmy twardzi i zrobiliśmy w niedzielę hanami (oglądanie kwiatów wiśni).
Motywem przewodnim dla mnie osobiście był kolor różowy... różowe kwiatki, różowa nowa spódnica z Topshopu, różowe paznokcie i oczywiście różowy chuuhai (taka oranżadka z alkoholem, tutaj o smaku winogron). Już nie mogę się doczekać weekendu, kiedy wreszcie sakury rozkwitną w pełni!